*Elora*
Ledwie zdążyłam to zarejestrować, gdy Varis zesztywniał, prawdopodobnie wyczuwając go, zanim go w ogóle zobaczył.
„Mogę wejść?” – zapytał gładko Kael, z przebiegłym uśmiechem błąkającym się na ustach. „Słyszałem, że sprawdzasz się jako całkiem niezła ochroniarka”.
Skinęłam głową bez słowa i odsunęłam się na bok.
Atmosfera w pokoju natychmiast się zmieniła.
Mimo że pokój Varisa był ogromny,
















