*Elora*
Przez chwilę nie istniało nic prócz bezruchu.
Moje usta wciąż spoczywały na jego ustach. Moje dłonie drżały przy bokach. Jego oddech mieszał się z moim w tej krótkiej pauzie między tym, co było przedtem, a tym, co nastąpiło potem – zanim go pocałowałam i po tym, jak wszystko się zmieniło.
Miałam zamiar się odsunąć. Naprawdę.
Ale wtedy on się poruszył.
Jego usta zawładnęły moimi, jakby czek
















