*Elora*
— Nadal nie żałujesz, że mnie nie posłuchałaś i nie zostałaś w domu? — zapytał Rowan szeptem, w którym jednak pobrzmiewało rozbawienie.
Posłałam mu wściekłe spojrzenie. — Nawet o tym nie myśl.
Żal nie figurował w moim słowniku — zwłaszcza gdy byłam tak blisko znalezienia czegoś ważnego. Nie wtedy, gdy odpowiedzi, których szukałam, spoczywały pogrzebane gdzieś w tej przeklętej bibliotece.
A
















