*Elora*
Po wyczerpującym dniu zajęć byłam już bliska załamania, kiedy nagłe pukanie do drzwi akademika sprawiło, że zamarłam. Slo była w łazience, więc z westchnieniem zebrałam się w sobie i poszłam otworzyć.
Kiedy tylko to zrobiłam, widok, który ukazał się moim oczom, sprawił, że zaparło mi dech.
Chłopak stojący przede mną był nieziemsko przystojny. Miał jasnobrązowe, potargane włosy, przenikliwe
















