*Elora*
Zdecydowałam się zostać z Varisem, dopóki całkowicie nie wyzdrowieje.
Oznaczało to opuszczenie kilku lekcji – ale nie na tyle, by rzucało się to w oczy lub bardziej go stresowało – oraz przeniesienie się z noclegiem do jego pokoju każdej nocy.
Dobrą stroną bycia wilkiem był fakt, że jego ciało pracowało szybko – sińce zniknęły w ciągu jednego dnia, a mięśnie regenerowały się tak, jakby nig
















