*Elora*
Nie spodziewałam się, że drzwi otworzą się z hukiem.
Nie spodziewałam się kroków — szybkich, ciężkich, panicznych — niczym bębny wojenne uderzające o kamienną podłogę. Ale powinnam była.
Powinnam była wiedzieć, że w chwili, gdy Kael poczuje mój strach i ból, straci panowanie nad sobą.
I tak też się stało.
Stanął w progu niczym burza uchwycona w pół oddechu — z rozczochranymi włosami, szero
















