*Elora*
Zaprowadzili mnie do jaskiń przed wschodem słońca, gdy powietrze było jeszcze gęste od mgły, a zapach spalonej sosny lgnął do kamieni niczym wspomnienie. Kezar nie odzywał się podczas marszu. Podobnie jak dwie zakapturzone postacie idące po moich bokach — starszyzna odszczepieńców, jak się dowiedziałam, choć nikt nie używał tu tytułów. Tylko ról. Albo przeżywałeś spotkanie z płomieniem, al
















