*Kaelen*
Byliśmy dwa dni za linią rzeki, kiedy Valerius powiedział, że jesteśmy śledzeni.
Ja też to czułem – nacisk na karku, pewien wzór w ciszy. Ptaki przestawały śpiewać za każdym razem, gdy wchodziliśmy na nową polanę. Powietrze stawało się cięższe, jakby miało własne płuca i wstrzymywało oddech. Wilki poruszają się inaczej, gdy polują w cieniu. To nie było głośne. To było celowe.
To nie były
















