*Elora*
Korytarze nie powinny tak wyglądać.
Nie powinny mnie obserwować.
Ale przysięgam, że tak właśnie było.
Nawet światło wydawało się dzisiaj inne. Przygaszone. Jakby akademia wstrzymała oddech. Jakby same kamienie pod moimi stopami pamiętały krew i zdradę i nie chciały mnie tutaj.
Szłam szybko. Zbyt szybko. Tętno łomotało mi o żebra, a każdy dźwięk za moimi plecami — każdy cichy krok, każdy od
















