*Elora*
Zatem plan szlag trafił. Slo miała rację.
Jeśli mnie i Kaela zabraknie na próbach, zamieszanie nie będzie całkowite do czasu przysięgi krwi, a Slo i Rowan nie poradzą sobie sami.
Korytarz stawał się coraz zimniejszy, im dalej mnie wlekli.
Srebrne latarnie wisiały wzdłuż kamiennych ścian, a ich migotliwe światło wyginało się dziwnie na obrzeżach mojego pola widzenia. Strażnicy ciasno mnie o
















