*Elora*
Wpadłam do pokoju Varisa bez zastanowienia, ledwie zauważając, że drzwi nawet nie były zamknięte na klucz.
Przez chwilę myślałam, że zastanę tam Slo, krążącą po pokoju lub siedzącą na krawędzi łóżka, czekającą na odpowiedzi, czekającą, by sprawdzić, czy z nim wszystko w porządku.
Ale to nie była ona.
To był tylko on.
I na boginię księżyca, niemal żałowałam, że go tam zastałam.
Varis siedzi
















