*Elora*
Ta szkoła stawała się coraz dziwniejsza.
W jednej chwili unikałam śmierci, całowałam się z moim partnerem, miałam koszmary o wymuszonych znakach i próbowałam przekonać samą siebie, że wciąż jestem normalną dziewczyną z przyszłością. W następnej? Byłam w szatach ceremonialnych, idąc ramię w ramię z moją najlepszą przyjaciółką w stronę rytuału przejścia, który bardziej przypominał wstęp do p
















