*Elora*
Nie spałam.
Nie po takiej nocy. Nie po kłótni z Kaelem, która ostatecznie jakimś cudem skończyła się dobrze. A zwłaszcza nie po wiadomości wypalonej popiołem na lustrze.
Kael jej nie widział. Dopilnowałam tego. Gdy skończył opatrywać moje rany, poszłam do łazienki i sama rozbiłam lustro. Roztrzaskałam je wierzchem dłoni, niszcząc odbicie — i groźbę — razem z nim. Kiedy wbiegł przerażony i
















