*Elora*
Zamarłam.
Varis zesztywniał.
Te słowa przecięły powietrze niczym ostrze, a moje serce zamarło, gdy gwałtownie się odwróciłam i zobaczyłam Slo stojącą w progu. Jej twarz była nieprzenikniona, ręce miała skrzyżowane na piersi. Dopiero co weszła — ile usłyszała?
Moje serce waliło gwałtownie o żebra, gdy Varis cofnął się o pięć pełnych kroków, zaciskając szczękę tak mocno, że myślałam, iż pękn
















