*Elora*
Wiedziałam, że to pytanie padnie, zanim jeszcze otworzył usta.
Kael był wściekły.
Bardziej niż wściekły.
Ale ja byłam zbyt zajęta cieszeniem się z faktu, że żyję, by w tej chwili zaprzątać sobie tym głowę.
Rowan wciąż gapił się bezmyślnie tam, gdzie odeszła Hestia, ale Kael? Kael gapił się prosto na mnie.
— Jak nas znalazłeś? — zapytałam głosem cichszym niż wcześniej, starannie unikając ab
















