*Elora*
Świat był zbyt głośny, nawet w ciszy.
Nie pamiętam, kiedy świadomie opuściłam akademik – pamiętam tylko, że biegłam. Nogi niosły mnie szybciej, niż nadążał za nimi umysł, a każdy oddech zdawał się być tym ostatnim. Ledwie rejestrowałam kamienną posadzkę pod stopami, migotanie kinkietów na ścianach korytarza czy echo szeptów mijanych studentów.
Jedyne, co słyszałam, to paniczne bicie własne
















