*Kaelen*
Jej ciało gwałtownie drgnęło.
Zrobiło to tak gwałtownie, że potknąłem się do tyłu, a krzesło za mną się przewróciło, gdy wyciągnąłem do niej rękę i chybiłem.
„Elora!”
Jej plecy wygięły się w łuk niczym zbyt mocno napięty cięciwa, usta otworzyły się w niemym krzyku, a oczy wywróciły tak, że widać było tylko białka. Jej ramiona wymachiwały dziko, nogi kopały pod kocem, jakby jej ciało walcz
















