*Elora*
Akademia po ataku wydawała się inna. Powietrze było cięższe, naelektryzowane niewypowiedzianym lękiem i cichymi pytaniami, których nikt nie odważył się zadać.
Apel, który dyrektor zwołał wkrótce potem, był jedynie formalnością — słowami mającymi uspokoić, utrzymać iluzję kontroli. Ale prawda? Prawda kryła się w cichym napięciu gęstniejącym na korytarzach, w nieufnych spojrzeniach wymienian
















