Harper
Maeve uśmiechnęła się rzadkim dla niej uśmiechem. „Jeśli ktoś z tobą zadrze, będzie miał do czynienia z nami”.
Sloane oparła podbródek na dłoni, przyglądając mi się uważnie. „Więc… co teraz?”
„Zostaję”, odparłam, a mój głos po raz pierwszy tego dnia brzmiał pewnie. „I dowiem się prawdy. Nawet jeśli będę musiała wygrzebywać ją kawałek po kawałku”.
„A zatem”, powiedziała Sloane. „Zgadzamy się
















