Harper
Zanim wszystkie byłyśmy gotowe, pokój wyglądał, jakby przeszedł przez niego huragan – pędzle do makijażu rozrzucone na biurku, brokat lśniący na podłodze niczym drobne gwiazdy oraz zbłąkane kawałki wstążek i koronek przyklejone do wykładziny.
Piper ostatni raz poprawiła swoje różowe włosy, a jej skrzydła zatrzepotały za nią, jakby były żywe, po czym okręciła się wokół własnej osi i uśmiechn
















