Harper
Po rozmowie z Declanem poszłam prosto do swojego pokoju, zamykając drzwi nieco mocniej, niż zamierzałam. Z jakiegoś powodu myślałam, że odejście od niego sprawi, iż poczuję się lżej, spokojniej. Tak się nie stało. Jeśli już, to supeł w mojej piersi zacisnął się jeszcze mocniej.
Dziewczyny już tam były, kiedy weszłam, i oczywiście natychmiast zasypały mnie pytaniami. Zawsze to robią. I, jak
















