Harper
Gavin i ja zaczęliśmy wracać, jego ramię ocierało się o moje, gdy to się stało.
„Harper”.
Głos Declana przeciął ciszę, niski i ostry. Moje stopy zatrzymały się instynktownie, zanim zdążyłam nad sobą zapanować.
Gavin obok mnie zesztywniał, a jego dłoń zacisnęła się na moim biodrze, jakby był gotowy na drugą rundę.
Nie odwróciłam się. Nie chciałam. „Co?” — zapytałam.
Nastąpiła długa pauza. Sł
















