Declan
Każdy stopień pod naszym ciężarem skrzypiał, a ja nienawidziłem tego dźwięku – czułem się, jakby sam dom ze mnie szydził, przypominając mi o tym, co właśnie zobaczyłem i czego już nie mogłem odzobaczyć. Chciałem krzyczeć, żądać odpowiedzi, których on i tak by mi nie udzielił, ale wiedziałem, że to bez znaczenia. Nigdy nie słuchał. Nie tak naprawdę.
Gdy dotarliśmy na parter, ojciec poprawił
















