Declan
Harper skrzyżowała ramiona, a jej oczy zwęziły się na tyle, by dać mi do zrozumienia, że się nie wycofa. – Nie musisz być taki defensywny – powiedziała, teraz już spokojniejszym głosem, ale z nutą, która przeszyła mnie na wskroś. – To było tylko pytanie.
Tylko pytanie.
Tak właśnie myślała.
Zacisnąłem szczękę, wpatrując się w nią. Nie miała prawa rozumieć. Ojciec przykuł mnie do Vivian tak,
















