Harper
Zamknęłam księgę delikatnie; jej ciężar był solidny i zimny w moich dłoniach. Skóra lekko skrzypnęła pod moim uściskiem i przez sekundę po prostu tam stałam, gapiąc się na zwyczajną okładkę, jakby mogła nagle sama się otworzyć i wyjawić wszystkie swoje tajemnice.
Nie zrobiła tego. Oczywiście, że nie.
„Dobrze” – szepnęłam, a mój głos ledwo dotarł do pozostałych. W pokoju panowała zbyt głębok
















