Harper
Zamrugałam, odwracając się w jego stronę. Jego uścisk nie był brutalny — trzymał mnie tylko na tyle mocno, bym nie uciekła — ale sprawił, że nagle stałam się boleśnie świadoma tego, jak blisko mnie stoi.
— Ja nie… Po prostu nie chciałam, żebyś pomyślał… — Słowa poplątały mi się w ustach, a moja linia obrony załamała się pod ciężarem jego spokojnego, nieprzeniknionego spojrzenia.
Przekrzywił
















