Harper
Nie czekałam na ich reakcję. Chwyciłam torbę z krzesła i wypadłam z restauracji. Moje buty uderzały o podłogę zbyt głośno, przyciągając jeszcze więcej uwagi, ale było mi to obojętne. Chłodne powietrze na zewnątrz uderzyło mnie niczym spoliczkowanie; przez chwilę po prostu stałam na chodniku, ciężko oddychając i próbując nie pęknąć.
Zaplanowałam tę rozmowę w głowie. Miałam ich posadzić i opo
















