Harper
Gavin ruszył, a silnik mruczał pod nami, gdy światła miasta znikały w lusterku wstecznym. Przez chwilę żadne z nas nic nie mówiło. To był ten rodzaj ciszy, który sprawia, że stajesz się nadwrażliwa na każdy najmniejszy dźwięk — szum opon na asfalcie, słabe skrzypienie pasów bezpieczeństwa, a nawet bicie własnego serca.
Potem, po czasie, który wydawał się wiecznością, zerknął na mnie, lekko
















