Harper
Nagle pchnął drzwi, zawiasy zajęczały, i wysiadł bez słowa. Trzaśnięcie, które nastąpiło potem, sprawiło, że drgnęłam. Przez sekundę po prostu tam siedziałam, sparaliżowana, wpatrując się w puste siedzenie kierowcy, a mój mózg próbował nadążyć za tym, co się stało.
Co tu się, do cholery, wydarzyło?
Mój puls przyspieszył, stał się nierówny. Cisza, która zapadła, była ogłuszająca, przerywana
















