Harper
Mocniej zacisnęłam ręcznik w talii, wzięłam głęboki oddech i uchyliłam drzwi. W mieszkaniu panowała cisza, rozświetlał je tylko złoty blask lampy stojącej obok kanapy. Gavin siedział tam, oparty o oparcie, przeglądając coś w telefonie. Wyglądał na zbyt zrelaksowanego jak na kogoś, kto właśnie przeszedł przez to, co my.
Idealnie. Może nawet nie podniesie wzroku.
Wyszłam cicho, moje bose stop
















