Harper
Jego słowa otuliły mnie niczym koc, dając poczucie ciepła i bezpieczeństwa; przez chwilę nie byłam w stanie zrobić nic innego, jak tylko na niego patrzeć. Naprawdę na niego patrzeć. Na chłopaka, który jakimś cudem stał się moją kotwicą w samym środku tego chaosu.
Moja pierś ścisnęła się, tym razem nie ze strachu, ale z powodu czegoś innego — czegoś, czego nie potrafiłam nazwać.
Zanim zdążył
















