Harper
Szlak gwałtownie opadł i wkrótce usłyszeliśmy szum wody gdzieś przed nami. Powietrze stało się chłodniejsze, wilgotne i pachniało lekko metalicznie — to ten rodzaj zapachu, który trzyma się mokrych skał.
Ruby dostrzegła to pierwsza. — Tam! — krzyknęła, wskazując palcem.
Ścieżka otwierała się na niewielką polanę, przez której środek przepływał wąski strumień. Skrzynka kolejnego punktu kontro
















