***POV: Hazel***
Pchanie ciężkich, szklanych drzwi Thorne Industries przypomina brodzenie w gęstej, lodowatej wodzie. Surowy żal drąży w mojej klatce piersiowej dziurę, fizyczny ból osadza się głęboko pod moimi żebrami, potęgowany przez przenikające do szpiku kości fizyczne wyczerpanie minionych dwudziestu czterech godzin. Moje ciało funkcjonuje wyłącznie na autopilocie, poruszając się naprzód, po
















