***Hazel***
W jego domu panuje cisza, ale w taki sposób, który wydaje się celowy.
Nie jest to cisza przepełniona pokojem. Ani spokojem.
To cisza ujarzmiona.
Rodzaj ciszy, który się buduje, wzmacnia i podtrzymuje, jak wszystko inne w tym miejscu.
Gideon stoi przy oknie ze skrzyżowanymi ramionami i obserwuje zmieniające się za szybą widoki z kamer na dziedzińcu. Nie spojrzał na mnie od kilku minut.
















