***Gideon***
Zasypia o 2:07 w nocy.
Wiem to, bo obraz z kamery nie zmienia się przez pełne trzydzieści sekund — żadnego przesunięcia ramion, żadnego zaciskania palców na telefonie, który jej dałem, żadnego nerwowego drgnięcia, jakby szykowała się, że zaraz coś pójdzie nie tak.
Jej oddech się wyrównuje.
Wreszcie.
Opieram się na oparciu fotela, oczy pieką mnie od zbyt długiego wpatrywania się w moni
















