***POV: Hazel***
Jazda powrotna z restauracji przeradza się w celową, ciężką ciszę. Światła miasta rozmywają się za grubymi, przyciemnianymi szybami samochodu Gideona, malując ulotne cienie we wnętrzu obitym nieskazitelną skórą. Siedzę sztywno obok niego na rozległym tylnym siedzeniu, z wzrokiem utkwionym prosto w ciemną szybę działową. Adrenalina po kolacji, po obserwowaniu, jak rozkazuje temu po
















