***Hazel***
Tajska knajpa jest dokładnie taka, jaką ją zapamiętałam.
Zbyt ciasna. Zbyt gorąca. Lepkie menu. Dzwonek nad drzwiami, który brzęczy za każdym razem, gdy ktoś wchodzi lub wychodzi.
Znajduje się przecznicę od mojego starego mieszkania.
Miałam tam najpierw zajechać — zabrać ubrania, złożyć wymówienie u zarządcy, pożegnać się z miejscem, które i tak nigdy nie było dla mnie prawdziwym domem
















