***Gideon***
Kursor miga na samej górze dokumentu, jakby czekał na pozwolenie.
Ja mu go nie daję.
W biurze panuje cisza, w taki sposób, w jaki cicho może być tylko za sprawą wzmocnionych ścian i góry pieniędzy. Żadnego szumu ulicy. Żadnych głosów. Tylko cichy szum serwerów gdzieś pod podłogą i słaba poświata monitorów odbijająca się w szkle i stali.
Czytam pierwszy akapit jeszcze raz.
*Niniejsza u
















