***Hazel***
Budzę się już zmęczona.
Nie tym rodzajem zmęczenia, na które pomaga sen. Tym, które osadza się w kościach i buczy w nich, cicho i nieustannie, jak ostrzeżenie, którego nie potrafisz wyłączyć.
W domu panuje cisza, kiedy wychodzę z pokoju gościnnego, a lampki systemu alarmowego mrugają łagodnie, jakby oddychał. Uzbrojony. Monitorujący. Obserwujący.
Wykonujący swoją pracę.
Wmawiam sobie,
















