***Hazel***
Kostnica stoi na obrzeżach miasta jak coś zapomnianego.
Niski budynek. Betonowa fasada. Brak okien tam, gdzie można by się ich spodziewać. Takie miejsce, którego ludzie nie zauważają, dopóki nie zostaną do tego zmuszeni.
Jocelyn parkuje i gasi silnik, ale żadna z nas nie rusza się od razu.
– To miejsce zawsze wydaje się niewłaściwe – mruczy pod nosem.
Kiwam krótko głową. Niewłaściwe to
















