***Hazel***
To pytanie nie powinno boleć.
Ale boli.
Kręcę głową. – Nie.
Coś przebiega przez jego twarz. Może to zaskoczenie. A może zrozumienie.
– Patrzyłam, jak przeżywają to inni – mówię. – Chciałam tego. I rujnowałam to, zanim zdążyło się zacząć.
– Dlaczego? – pyta.
Waham się.
A potem robię coś, czego zupełnie się dzisiaj nie spodziewałam.
Zamykam się w sobie.
Kulę w sobie ramiona. Mój głos obn
















