***Hazel***
Gideon niewiele mówi podczas jazdy.
Nie dlatego, że jest wściekły. Nie dlatego, że jest rozkojarzony.
Dlatego, że myśli już dziesięć kroków w przód.
Zauważam to w tym, jak zerka w lusterka, których nie trzeba sprawdzać. W tym, jak lekko trzyma dłoń na kierownicy, jakby mógł w każdej chwili bez ostrzeżenia ostro skręcić w lewo. W tym, że nie pyta ponownie, czy wszystko u mnie w porządku
















