***Gideon***
Obserwuję na monitorze, jak idzie korytarzem, jakbym patrzył na podejmowanie decyzji.
Nie spieszy się. Ale też nie waha. Po prostu stawia równe kroki, ramiona ma wyprostowane, brodę uniesioną, jakby przygotowywała się na coś, co jeszcze się nie wydarzyło. Drzwi do pokoju gościnnego otwierają się. I zamykają.
Kamera rejestruje dokładny moment, w którym wypuszcza powietrze.
Nie powinien
















