***Hazel***
Nie tylko nas obnażyli.
Obnażyli naszą słabość.
A ktoś spróbuje to wykorzystać.
Pokój wydaje się mniejszy.
Powietrze staje się rzadsze.
Głos reporterki zapętla się za plecami Gideona, słowa zamazują się w szum.
– ...wątpliwości etyczne...
– ...niedozwolona bliskość...
– ...potencjalna ingerencja...
Moje ręce zaczynają drżeć.
Na początku tego nie zauważam. Dopiero kiedy filiżanka z kawą
















