***Gideon***
Nie zwalniam kroku, prowadząc ją przez korytarz.
Nie oglądam się też za siebie.
Jeśli to zrobię, zmięknę. A ona nie potrzebuje teraz miękkości. Potrzebuje pewności.
Drzwi mojej sypialni otwierają się z cichym kliknięciem, a przestrzeń za nimi nigdy nie przestaje wydawać się sprzecznością, nawet dla mnie.
Reszta domu jest zbudowana jak forteca. Stal. Kamień. Szkło wzmocnione tak, by wy
















