***POV: Hazel***
Nie przepraszają.
To jest pierwsza, rzucająca się w oczy rzecz, którą zauważam, kiedy ciężkie drzwi do pokoju przesłuchań otwierają się i do środka wchodzi kapitan Vargas. Niesie pod pachą płową teczkę, jego postawa jest sztywna, a twarz to maska kogoś, kto zajmuje się gaszeniem pożarów wizerunkowych. Formalnie informuje mnie, że zostaję zwolniona z aresztu. W jego głosie nie ma a
















