***Hazel***
Jest tuż przed porą lunchu, gdy dzwoni mój telefon.
Numer zastrzeżony.
Wpatruję się w niego o sekundę dłużej niż zwykle, a mój kciuk zawisa nad ekranem. Zazwyczaj pozwoliłabym, by połączenie przeszło na pocztę głosową. Zastrzeżone numery to prawie zawsze kłopoty. Politycy. Dziennikarze. Ktoś, kto nie chce, by został po nim ślad.
Ale coś ściska mnie w dole brzucha.
Odbieram.
– Hazel Hay
















