***Gideon***
– Gapiesz się – mruczy; jej głos jest miękki i ochrypły od płaczu, kciuk wciąż spoczywa na krawędzi mojej szczęki, jakby szukała w tym oparcia.
– Wiem – odpowiadam cicho, bo nie ma sensu zaprzeczać.
– Zawsze się gapisz.
– Wiem.
W kąciku jej ust błąka się cień uśmiechu, najdrobniejsze drgnienie, jakby chciała się ze mną podroczyć, ale nie ma na to siły.
Słyszę zmianę w jej oddechu, gd
















