W półobrocie wołam: „Och, Griffin”, a on natychmiast przenosi uwagę z powrotem na nas.
– Dziękuję za to – mówię z przyjaznym uśmiechem.
Na jego policzki wypływa uroczy rumieniec, a na ustach pojawia się nieśmiały uśmiech, zanim odpowiada:
– Cała przyjemność po mojej stronie, proszę pani.
Znowu robi ten swój skłon głową, tym razem w moim kierunku, po czym znów rusza do furgonetki.
Fakt, że Thane wc
















