SUV zatrzymuje się przed moim domem szeregowym i przez chwilę po prostu tam siedzę, gapiąc się w boczną szybę. Ciężar wszystkiego, co się dzisiaj wydarzyło, wciąż wydaje się zbyt wielki, by go przetworzyć. Moja głowa to bałagan zbyt wielu informacji i zbyt wielu emocji splątanych razem.
Thane otwiera drzwi i wysiada, ale nie ruszam się, by od razu za nim podążyć. Próbuję utrzymać równy oddech i za
















